Pokaż więcej opcji Schowaj więcej opcji

Na wyspach wolności… – Krzysztof Droba in memoriam


Na Wawelu. 2010. Od lewej Zbigniew Bujarski, Krzysztof Droba, Małgorzata Janicka-Słysz, Eugeniusz Knapik, Jerzy Kornowicz

 

Na wyspach wolności… 

Krzysztof Droba in memoriam

Powtarzał, że spotkanie z muzyką jest przeżyciem, które może zmienić człowieka – na lepsze. Jako teoretyk muzyki, krytyk czy po prostu słuchacz szukał w sztuce dźwięków wartości, aby poruszyć się do myślenia. Nazywano go ambasadorem Litwy w Polsce: to z jego inspiracji i pod jego redakcją Akademia Muzyczna w Krakowie opublikowała w roku 1997 książkę W kręgu muzyki litewskiej. Rozprawy, szkice i materiały – pierwszą monografię tekstów rożnych autorów o współczesnych kompozytorach z Litwy i ich utworach. Stał na czele polsko-litewskich konferencji muzykologicznych, organizowanych na przemian w Wilnie i Krakowie: odbyło się ich dziesięć. Otrzymał najwyższe litewskie odznaczenie państwowe: Order Wielkiego Księcia Giedymina.

W latach 1975-1980 organizował stworzone przez siebie festiwale „Młodzi Muzycy Młodemu Miastu” w Stalowej Woli, które były, jak sam mawiał, wyspą wolności. Uformowało się na nich pokolenie ówczesnych młodych kompozytorów polskich – Andrzej Krzanowski, Aleksander Lasoń i Eugeniusz Knapik. Później, podczas wczesnojesiennych festiwali „Wrzesień Muzyczny na Zamku w Baranowie” (1983-86) i „Collectanea” w Sandomierzu (1988-89) w świat odpowiedzialnego myślenia humanistycznego wprowadzał studentów teorii muzyki, muzykologii i kompozycji. Pamiętam dialogiczną atmosferę tych spotkań: to tam zakiełkowała „Bacevičiusologia obojga Narodów”.

Pisał artykuły i szkice o muzyce współczesnej, tłumaczone na wiele języków. Jego teoretycznomuzyczne ujęcie III Symfonii „Pieśni żałosnych” Henryka Mikołaja Góreckiego Droga do sensu tragicznego zapisało się w kanonie sztuki interpretacji wielkich tekstów kultury. W macierzystej Akademii, z którą był związany do końca swego życia w roku 2017, współtworzył pismo „Teoria Muzyki. Studia, Interpretacje, Dokumentacje”.

Był człowiekiem Związku Kompozytorów Polskich i „Warszawskiej Jesieni”. Miał wyjątkową twórczą intuicję: umiał wyciągnąć z kultury najlepsze „kąski”: rozpoznać talent i osobowość, wspierać w rozwoju, inspirować. I drążyć zagadnienia – nieustępliwie, w niekończących się zapładniających rozmowach. 25 lipca 2026 roku skończyłby 80 lat.

Drogi Krzysztofie – pamiętamy! Wdzięczni, z nieustającą serdecznością…

Małgorzata Janicka-Słysz z Katedrą Teorii i Interpretacji Dzieła Muzycznego
w lipcu 2026 roku