Fot. arch. AMK

Pogrzeb + prof. M. Tomaszewskiego
Św. Anna, 21 stycznia 2019, godz. 11. 00

Jesteśmy dzisiaj wpatrzeni w niebo, gdzie widzimy, jak w Apokalipsie, tych opieczętowanych, wybranych ze wszystkich pokoleń na ziemi. Tam widzimy wielki tłum zbawionych, którzy śpiewają przed Stworzycielem: Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi. Oto Ci, którzy wypłukali szaty swojego życia i we krwi Baranka je wybielili.

Umiłowani siostry i bracia,

Gdy pośrodku tej wspaniałej akademickiej kolegiaty stoi trumna z ciałem naszego zmarłego prof. Mieczysława Tomaszewskiego … to słyszymy właśnie – jak rezonans dochodzący dzisiaj do naszych uszu – prawdę o zbawieniu, o wybraniu i o przeznaczeniu do nieba. Bowiem i my wierzymy, że jeśli są Niebiańskie polany – to są też Niebiańskie Istoty. Niebiańskie polany – Niebiańskie Istoty. Przekazywanie tam naszych muzycznych myśli …

Zmarły profesor, był mężem (74 lata), ojcem, dziadkiem, a dla wielu z nas mistrzem i nauczycielem. I to nie tylko materii jaką wykładał, ale był mistrzem życia, promieniował mądrością słowa, za którymi szły czyny. Niezwykle taktowny, ale i konsekwentny. Oddany do końca temu co realizował i zawsze szukający głębszego sensu. Promieniował nadzieją, która nie inaczej jak z ufności w Bogu płynęła.

Pewnie też wiele razy widział, oczami swojej duszy ten pięknie śpiewający tłum przed Barankiem. Zakorzenione życie w Bogu, oddziaływało na innych. Może nawet nie musiał mówić, a wszystko było jasne, czytelne i pogłębione. Poszukując prawdy i piękna, dzielił się tym z rodziną i ze swoimi uczniami.

Twórcze spotkania w Baranowie, a wcześniej Bydgoszcz, Filharmonia Pomorska, studia w Toruniu i w końcu Kraków, z Polskim Wydawnictwem Muzycznym, studiami na Uniwersytecie Jagiellońskim z wpływem myśli Ingardena … Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej w Krakowie i umiłowana przez niego Akademia Muzyczna w Krakowie. I w końcu tak wiele publikacji, które profesor pozostawił …. Wszystko wydaje się, że było niezwykle doskonałe bo zawsze interesował go: człowiek, dzieło i rezonans … To co było dla niego ważne to, właśnie to że, piękno jest widzialnością dobra, tak jak dobro jest widzialnością piękna.

Gdy śpiewamy tak jak dzisiaj psalm 23, o tym – że Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego … i te słowa, że niczego mi nie braknie, bo on prowadzi mnie nad wody gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę oraz nawet, że chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Pan jest ze mną – to właśnie słowa tego psalmu w tak niezwykły sposób uświadamiają nam nasze powołanie i nasze przeznaczenie.

Profesor Mieczysław przez całe swoje życie, prowadził innych, pomagał im, przywracał im prawdziwe oblicze, wymagał i uczył odczytywać to co w środku ukryte, co nie jest widoczne dla oczu … Czyż i to nie było echem tego śpiewu, że Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego

I może tam po drugiej stronie życia spotkał już nasz zmarły Chopina, któremu poświęcił swoje myśli .. , a ten nie musiał już się skarżyć, że od tygodnia nic nie napisał, ani dla ludzi, ani dla Boga … a może też spotkał i Góreckiego, który rozumiejący już wieczną trwałość Boga, wyszedł mu na spotkanie na tych niebiańskich polanach, a może też i wielu innych, którym służył swoim talentem i wiarą …

Drogi Panie Profesorze,

Wiemy jak ważne dla Ciebie były słowa Norwida: bo piękno na to jest, by zachwycało do pracy – praca by się zmartwychwstało … ufamy, że przez Miłosierdzie Boże sprawdzą się one na Tobie właśnie.

Drodzy moi,

Dzisiaj otuchą są nam słowa Ewangelii, które przed chwilą zabrzmiały w tym świętym miejscu, że nie musimy się lękać, jeśli wierzymy w Boga. Jezus przygotował w domu Ojca dla każdej i każdego z nas miejsce i przyjdzie po nas aby nas zabrać … tak jak przyszedł do śpiącego profesora Mieczysława i przeprowadził go na drugą stronę życia. A on może wówczas jak Tomasz z Ewangelii zapytał Go:  Panie, nie wiem, dokąd idziesz. Jak więc mogę znać drogę? I Pan mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

To też dla nas – kochani – jest przesłanie z dzisiejszej uroczystej liturgii, gdy Pan mówi już do każdego z nas, osobiście – byśmy go słuchali, gdy mówi do nas: w naszym sercu i sumieniu, w otaczającym nas świecie, w swoim Słowie i Sakramentach oraz byśmy autentycznie wierząc – odnaleźli siłę na rezonans wiary w codzienności i wyznawali z wielką pokorą, że dla nas także – On – Zmartwychwstały Pan – jest drogą, prawdą i życiem!

Amen.